Jak wybrać wykonawcę strony internetowej? 15 rzeczy, które warto sprawdzić
Wybór wykonawcy strony internetowej sprowadza się do sprawdzenia 15 rzeczy w czterech obszarach: portfolio i doświadczenia, warunków umowy, kompetencji technicznych oraz komunikacji po wdrożeniu. Poproś o 3 referencje z telefonem kontaktowym, przeczytaj umowę pod kątem własności kodu i domeny, zmierz Core Web Vitals na przykładowych realizacjach (PageSpeed Insights) i ustal na piśmie zakres opieki powdrożeniowej. Agencja, która unika konkretnych liczb i terminów, zwykle ma coś do ukrycia.
Jak ocenić portfolio i doświadczenie agencji internetowej?
Portfolio agencji interaktywnej pokazuje więcej niż estetykę — zdradza, czy firma faktycznie dowozi projekty na czas i w budżecie. Zanim przejdziesz do rozmów o cenie, sprawdź trzy rzeczy: autentyczność referencji, dopasowanie branżowe zrealizowanych projektów i realny staż firmy na rynku.
Czy agencja pokazuje realne referencje klientów, które można zweryfikować?
Tak, wiarygodna agencja udostępnia dane kontaktowe do minimum 2-3 byłych klientów bez owijania w bawełnę. Referencja z samym imieniem i logo firmy na stronie nic nie znaczy — każdy może wstawić cudze logo do portfolio. Poproś o e-mail lub telefon do osoby, która faktycznie zlecała projekt, i zapytaj ją wprost o trzy rzeczy: czy termin został dotrzymany, czy budżet się nie rozjechał i jak wyglądał kontakt po odbiorze strony.
W praktyce 1 na 5 agencji odmawia podania kontaktu do klienta referencyjnego, tłumacząc to „polityką poufności” — w większości przypadków oznacza to brak takich klientów albo niechęć realnego kontaktu. Jeśli firma działa od kilku lat i zrealizowała kilkadziesiąt projektów, znalezienie 3 zadowolonych klientów gotowych na 10-minutową rozmowę telefoniczną nie jest problemem.
Brak weryfikowalnych referencji to sygnał ostrzegawczy, nawet jeśli same projekty w portfolio wyglądają dobrze na zrzutach ekranu.
Czy portfolio zawiera projekty z podobnej branży lub o zbliżonej skali?
Portfolio powinno zawierać minimum 2-3 realizacje zbliżone skalą do Twojego projektu, najlepiej z tej samej lub pokrewnej branży. Strona wizytówkowa dla gabinetu stomatologicznego wymaga innych kompetencji niż sklep e-commerce z 2000 produktów czy platforma B2B z systemem logowania klientów. Agencja, która pokazuje wyłącznie proste landing page, może nie mieć doświadczenia z integracjami płatności, systemami rezerwacji czy wielojęzycznością.
Sprawdź konkretnie: czy w portfolio są strony z branży e-commerce, jeśli planujesz sklep; czy są wdrożenia z integracją CRM lub systemem rezerwacji, jeśli tego potrzebujesz. Firma, która przez 3 lata robiła tylko proste strony wizytówkowe za 3000-5000 zł, prawdopodobnie nie udźwignie projektu wycenionego na 40 000 zł z integracją z magazynem.
Dopasowanie skali projektu do doświadczenia agencji zmniejsza ryzyko niedoszacowania czasu i kosztów w trakcie realizacji.
Ile lat agencja działa na rynku i ile stron faktycznie wdrożyła?
Staż na rynku i liczba zrealizowanych wdrożeń to dwa różne wskaźniki i warto sprawdzić oba, nie tylko datę rejestracji działalności. Firma może istnieć formalnie od 8 lat, ale przez większość tego czasu zajmować się czymś innym niż budowa stron. Zapytaj wprost: ile stron internetowych zespół wdrożył w ostatnich 12 miesiącach i ilu ludzi pracuje na stałe przy produkcji (nie na umowach zlecenie od projektu do projektu).
Zespół, który wdraża 15-30 projektów rocznie, ma wypracowane procesy testowania i wdrażania. Zespół robiący 2-3 strony rocznie „po godzinach” obok innej działalności zwykle nie ma ustandaryzowanego procesu QA ani planu na wypadek awarii serwera w trakcie wdrożenia.
Czy młoda agencja bez wieloletniego stażu automatycznie odpada?
Nie automatycznie, ale wymaga dodatkowej weryfikacji. Zespół działający pod nową marką od roku, którego założyciele mają 6-8 lat doświadczenia z poprzednich miejsc pracy, bywa lepszym wyborem niż firma z 10-letnią historią i wysoką rotacją pracowników. Sprawdź LinkedIn kluczowych osób z zespołu — historia zatrudnienia mówi więcej niż wiek spółki w KRS.
Na co zwrócić uwagę w wycenie i umowie na stronę internetową?
Umowa i wycena to miejsce, gdzie większość konfliktów między klientem a wykonawcą rodzi się już na starcie — nie w trakcie projektu, tylko przez niejasne zapisy podpisane bez czytania. Cztery elementy zasługują na osobną uwagę: struktura wyceny, własność kodu, zasady rozliczania zmian i harmonogram.
Czy wycena rozbija koszty na etapy, czy to jedna kwota bez specyfikacji?
Rzetelna wycena rozdziela koszt na konkretne etapy: projekt UX/UI, kodowanie, integracje, treści, testy i wdrożenie — z osobną kwotą przy każdym punkcie. Jedna zbiorcza kwota w stylu „strona internetowa — 12 000 zł netto” bez rozbicia utrudnia ocenę, za co faktycznie płacisz, i prowadzi do sporów przy każdej dodatkowej godzinie pracy.
Przykład konkretnego rozbicia dla strony firmowej o 8-10 podstronach: projekt graficzny 2500-4000 zł, wdrożenie w WordPressie 3000-5000 zł, integracja formularzy i CRM 800-1500 zł, optymalizacja SEO on-page 1000-1800 zł, testy i wdrożenie 500-1000 zł. Suma tych elementów powinna się zgadzać z kwotą końcową co do złotówki, a nie tylko orientacyjnie.
Rozbita wycena pozwala też negocjować konkretne elementy (np. rezygnację z jednej integracji), zamiast targować się o całość w ciemno.
Kto jest właścicielem kodu, treści i domeny po zakończeniu współpracy?
Po pełnej zapłacie za projekt klient powinien być pełnym właścicielem kodu źródłowego, plików graficznych, treści i domeny — to standard, a nie premium opcja. Część agencji stosuje model, w którym strona działa na ich autorskim systemie (proprietary CMS) i po zakończeniu współpracy klient nie może przenieść jej do innego dostawcy bez ponownego budowania od zera.
Skonkretyzuj w umowie trzy rzeczy: (1) domena jest zarejestrowana na dane firmy klienta, nie agencji; (2) po odbiorze projektu klient otrzymuje pełny dostęp do panelu hostingowego i FTP; (3) w przypadku systemów open source jak WordPress kod nie zawiera licencjonowanych rozszerzeń, które przestają działać po zakończeniu abonamentu u dostawcy. Zgodnie z zasadami licencji GPL, na których oparty jest rdzeń WordPressa (opisanymi na WordPress.org), sam silnik CMS zawsze pozostaje własnością klienta — problem pojawia się przy autorskich motywach i wtyczkach agencji.
Brak jasności co do własności kodu oznacza w praktyce uzależnienie od jednego dostawcy na lata, nawet jeśli jakość obsługi spadnie.
Jak rozliczane są poprawki i zmiany zakresu w trakcie projektu?
Umowa powinna określać liczbę bezpłatnych rund poprawek na etapie projektu graficznego (standardowo 2-3 rundy) oraz stawkę godzinową lub ryczałtową za zmiany wykraczające poza pierwotny zakres. Bez tego zapisu drobna prośba o zmianę koloru przycisku może zamienić się w spór o dodatkową fakturę na 500 zł, o której nikt wcześniej nie wspominał.
Typowy, uczciwy model: 2 rundy poprawek do makiety graficznej w cenie, trzecia i kolejne płatne według stawki godzinowej (zwykle 100-180 zł netto/h w polskich agencjach średniej wielkości), zmiana zakresu funkcjonalnego (np. dodanie nowego modułu w trakcie budowy) traktowana jako aneks do umowy z osobną wyceną.
Ustalenie tych zasad przed startem projektu eliminuje najczęstsze źródło napięć między klientem a wykonawcą w trakcie realizacji.
Czy umowa zawiera konkretny harmonogram z terminami pośrednimi?
Harmonogram powinien wskazywać konkretne daty dla każdego etapu, nie tylko jedną datę końcową za 8 tygodni. Projekt bez kamieni milowych łatwo się rozjeżdża, bo żadna ze stron nie ma punktu odniesienia, żeby ocenić, czy prace idą zgodnie z planem, dopóki nie minie cały termin.
Przykładowy harmonogram dla projektu 6-tygodniowego: tydzień 1-2 — makiety UX i projekt graficzny, tydzień 3 — akceptacja projektu przez klienta, tydzień 4-5 — kodowanie i wdrożenie treści, tydzień 6 — testy, poprawki i uruchomienie. Każdy etap z konkretną datą odbioru, po której klient ma np. 3 dni robocze na zgłoszenie uwag.
Umowa z datami pośrednimi daje też podstawę do rozliczenia opóźnień — bez nich trudno udowodnić, że wykonawca faktycznie nie dotrzymał terminu.
Jakie kompetencje techniczne powinien mieć wykonawca strony internetowej?
Ładny projekt graficzny to połowa zadania — druga połowa to kod, który ładuje się szybko, jest widoczny w Google i działa poprawnie na każdym urządzeniu. Cztery obszary kompetencji warto zweryfikować przed podpisaniem umowy.
Czy agencja mierzy i deklaruje wyniki Core Web Vitals?
Tak, agencja świadoma tematu powinna umieć podać konkretne wyniki wydajności swoich ostatnich realizacji, nie ogólnikowe zapewnienia o „szybkiej stronie”. Core Web Vitals to trzy metryki, które Google wykorzystuje jako sygnał rankingowy: LCP (Largest Contentful Paint — czas wyświetlenia głównej treści), INP (Interaction to Next Paint — responsywność na interakcje) i CLS (Cumulative Layout Shift — stabilność układu strony podczas ładowania).
Poproś o konkretne liczby z ostatnio wdrożonej strony: LCP poniżej 2,5 sekundy, CLS poniżej 0,1 i INP poniżej 200 ms to progi „dobre” według oficjalnej dokumentacji Google opisanej na web.dev. Agencja, która nigdy nie sprawdzała tych wartości na swoich projektach, zwykle też nie optymalizuje pod nie w trakcie budowy — a to przekłada się bezpośrednio na pozycje w wynikach wyszukiwania.
Deklaracja bez liczb („nasze strony są zoptymalizowane”) nie ma wartości dowodowej — poproś o link do konkretnego raportu PageSpeed Insights.
Jak samodzielnie sprawdzić szybkość referencyjnych stron przed podpisaniem umowy?
Wystarczy wkleić adres 2-3 stron z portfolio agencji do darmowego narzędzia PageSpeed Insights od Google i porównać wyniki dla urządzeń mobilnych. Wynik poniżej 50/100 na mobile dla świeżo oddanego projektu (nie strony sprzed 5 lat) sygnalizuje, że wydajność nie była priorytetem podczas budowy — sprawdzenie zajmuje 5 minut i nie wymaga zgody agencji.
Czy strony są budowane z uwzględnieniem podstaw SEO technicznego od startu?
Podstawy SEO techniczne (poprawna struktura nagłówków, meta tagi, mapa strony XML, przekierowania 301, dane strukturalne) powinny być częścią standardowego procesu wdrożenia, a nie osobną, dodatkowo płatną usługą doliczaną później. Strona bez tych elementów od pierwszego dnia traci widoczność w wyszukiwarce jeszcze zanim zacznie się jakiekolwiek pozycjonowanie.
Zapytaj wprost, czy w standardzie wdrożenia znajdują się: automatycznie generowana mapa XML, poprawna hierarchia H1-H4 (jeden H1 na stronę), atrybuty alt przy obrazach, oraz zgodność z wytycznymi opisanymi w Google Search Central. Agencja pracująca zgodnie z tymi wytycznymi zwykle w standardowej wycenie wlicza też konfigurację robots.txt i podstawowe dane strukturalne typu Organization czy BreadcrumbList.
Strona bez tych fundamentów wymaga w praktyce drugiego wdrożenia po kilku miesiącach, tym razem płatnego osobno jako „audyt SEO”.
Jaki system CMS proponuje agencja i czy pasuje do Twoich potrzeb?
Wybór CMS-a powinien wynikać z Twoich potrzeb (kto i ile razy w miesiącu będzie edytował treści), a nie z tego, w czym akurat programiści agencji czują się najpewniej. WordPress obsługuje ponad 43% wszystkich stron internetowych na świecie według danych ze strony WordPress.org i sprawdza się przy stronach firmowych, blogach i średniej wielkości sklepach dzięki dużej liczbie wtyczek i prostocie edycji treści przez osoby nietechniczne.
Autorski CMS (proprietary) bywa uzasadniony przy bardzo specyficznych funkcjonalnościach, ale wiąże Cię na stałe z jednym dostawcą — powrót do punktu o własności kodu jest tutaj kluczowy. Przy prostej stronie wizytówkowej z 5-10 podstronami pytanie „dlaczego nie WordPress” powinno mieć konkretną, techniczną odpowiedź, nie tylko preferencję zespołu.
Czy agencja testuje dostępność strony zgodnie ze standardami W3C?
Dostępność cyfrowa (accessibility) oznacza, że strona działa poprawnie także dla osób korzystających z czytników ekranu, klawiatury zamiast myszki czy przy słabszym wzroku — i od czerwca 2025 dotyczy to również polskich firm objętych ustawą o dostępności cyfrowej dla części sektora prywatnego. Wytyczne WCAG, prowadzone przez W3C, definiują konkretne, testowalne kryteria: odpowiedni kontrast kolorów (minimum 4,5:1 dla tekstu), obsługa nawigacji klawiaturą, opisy alternatywne przy obrazach.
Sprawdź, czy agencja w ogóle zna ten temat — pytanie o zgodność z WCAG 2.1 na poziomie AA to dobry test wiedzy zespołu. Firma, która nigdy nie słyszała o kontraście kolorów jako kryterium dostępności, prawdopodobnie nie testuje też innych, mniej widocznych aspektów technicznych strony.
Jak wygląda komunikacja i wsparcie po wdrożeniu strony?
Projekt strony internetowej nie kończy się w dniu uruchomienia — zaczyna się wtedy druga faza, w której liczy się dostępność wykonawcy i jasność zasad współpracy na kolejne miesiące i lata.
Kto będzie osobą kontaktową i w jakim czasie odpowiada na wiadomości?
Przed podpisaniem umowy warto wiedzieć z imienia i nazwiska, kto prowadzi projekt po Twojej stronie kontaktu, oraz jaki jest deklarowany czas reakcji na zgłoszenie. W dużych agencjach klient bywa przekazywany między działem sprzedaży, projektowym i technicznym bez jednej osoby odpowiedzialnej za całość — co w praktyce wydłuża każdą prostą prośbę o zmianę.
Konkretny, sprawdzalny standard: czas reakcji na e-mail w dni robocze do 24 godzin, na zgłoszenie awarii (strona nie działa) do 4 godzin. Poproś o zapisanie tych czasów w umowie lub załączniku SLA, nie tylko o ustne zapewnienie podczas rozmowy sprzedażowej.
Co dokładnie obejmuje opieka powdrożeniowa i ile kosztuje miesięcznie?
Pakiet opieki powinien wymieniać konkretne czynności (aktualizacje CMS i wtyczek, kopie zapasowe, monitoring dostępności strony, drobne zmiany treści), nie ogólne hasło „wsparcie techniczne”. Ceny takich pakietów w polskich agencjach mieszczą się zwykle w przedziale 150-600 zł netto miesięcznie dla strony firmowej i 400-1500 zł dla sklepu internetowego, w zależności od liczby godzin wsparcia wliczonych w abonament.
Zapytaj konkretnie: ile godzin pracy programisty jest wliczone w miesięczną cenę, co dzieje się z niewykorzystanymi godzinami (przepadają czy kumulują się), oraz jaka jest stawka za godziny ponad limit. Bez tych ustaleń pakiet „opieki” bywa w praktyce samą kopią zapasową raz w tygodniu za 300 zł miesięcznie, co można zrobić automatycznie za ułamek tej kwoty.
Czy po zakończeniu projektu otrzymasz pełne dostępy i dokumentację?
Standard uczciwej współpracy zakłada przekazanie klientowi loginów i haseł do panelu hostingowego, CMS-a, konta domeny oraz podstawowej dokumentacji wdrożenia (jakie wtyczki/moduły zostały użyte, jak wygląda struktura plików) najpóźniej w dniu odbioru projektu. Zatrzymywanie dostępów jako formy „zabezpieczenia płatności” jest praktyką, która powinna zapalić czerwoną lampkę.
Wymagaj w umowie zapisu o przekazaniu pełnych danych logowania w ciągu np. 3 dni roboczych od finalnej płatności, wraz z krótką instrukcją (1-2 strony PDF) opisującą, jak zalogować się do panelu administracyjnego i wykonać podstawowe czynności, np. dodanie wpisu na blogu.
Jak agencja reaguje na awarie, włamania i problemy bezpieczeństwa?
Odpowiedź na to pytanie pokazuje, czy agencja traktuje bezpieczeństwo jako proces, czy jako temat poruszany dopiero po incydencie. Zapytaj o konkretny scenariusz: co się dzieje, jeśli strona zostanie zhakowana w sobotę wieczorem — czy istnieje procedura reagowania poza godzinami pracy biura, czy trzeba czekać do poniedziałku.
Dobra praktyka to automatyczne kopie zapasowe wykonywane minimum raz na dobę, przechowywane poza głównym serwerem przez 14-30 dni wstecz, oraz certyfikat SSL odnawiany automatycznie. Agencja, która nie potrafi opisać własnej procedury na wypadek włamania, prawdopodobnie nie ma jej wcale — a koszt przywrócenia strony bez aktualnego backupu bywa wyższy niż koszt całego pierwotnego wdrożenia.
Piętnaście punktów z tej listy nie wymaga eksperckiej wiedzy technicznej — wymaga zadania konkretnych pytań i sprawdzenia odpowiedzi, zamiast poprzestania na ogólnych zapewnieniach podczas pierwszej rozmowy handlowej. Agencja, która odpowiada liczbami, przykładami i danymi kontaktowymi do klientów, zwykle dowozi projekt zgodnie z ustaleniami. Pełną listę realizacji i zakres usług przy budowie stron sprawdzisz w ofercie stron internetowych Craftis, a więcej materiałów o wyborze wykonawcy i planowaniu projektu znajdziesz w bazie wiedzy — kategoria Strony internetowe.
FAQ — najczęstsze pytania o wybór wykonawcy strony internetowej
Ile powinna kosztować strona internetowa dla małej firmy w 2026 roku?
Strona wizytówkowa o 5-8 podstronach w WordPressie kosztuje zwykle 3000-8000 zł netto, w zależności od zakresu projektu graficznego i liczby integracji. Sklep internetowy z podstawowym katalogiem produktów mieści się w przedziale 12 000-35 000 zł netto. Ceny poniżej 2000 zł za pełną stronę firmową zwykle oznaczają gotowy szablon bez indywidualnego projektu i bez optymalizacji technicznej.
Jak długo trwa budowa strony internetowej od podpisania umowy do uruchomienia?
Prosta strona wizytówkowa zajmuje zwykle 3-5 tygodni, licząc od akceptacji projektu graficznego do wdrożenia. Sklep internetowy lub strona z niestandardowymi funkcjonalnościami (system rezerwacji, integracja z ERP) wymaga 8-14 tygodni. Terminy poniżej 7 dni dla pełnego projektu firmowego sygnalizują pracę na gotowym szablonie bez realnego dostosowania.
Czy warto wybierać agencję lokalną, czy zdalną współpracę z innego miasta?
Lokalizacja agencji ma mniejsze znaczenie niż jakość komunikacji zdalnej — większość projektów w 2026 roku prowadzona jest w pełni online, przez wideorozmowy i systemy do zarządzania projektami. Lokalna agencja bywa wygodniejsza przy branżach wymagających spotkań na miejscu (np. sesja zdjęciowa produktów), ale sama odległość geograficzna nie wpływa na jakość kodu ani na terminowość.
Co zrobić, jeśli agencja nie chce podać żadnych referencji klientów?
Traktuj to jako sygnał ostrzegawczy i poproś o alternatywny dowód — link do 3-4 żywych stron z portfolio wraz z nazwą firmy klienta, którą można zweryfikować niezależnie (np. przez telefon znaleziony w Google, a nie podany przez agencję). Całkowity brak możliwości weryfikacji wcześniejszych realizacji, przy jednoczesnym nacisku na szybkie podpisanie umowy, to kombinacja wymagająca dodatkowej ostrożności.
Czy agencja webowa powinna zajmować się też pozycjonowaniem SEO strony?
Nie musi prowadzić długoterminowego pozycjonowania, ale powinna zapewnić poprawne fundamenty SEO techniczne już na etapie wdrożenia (struktura nagłówków, mapa strony, szybkość ładowania, dane strukturalne). Pozycjonowanie jako osobna, ciągła usługa to inny zakres kompetencji i w większości agencji inny zespół — kluczowe jest, żeby strona nie startowała z technicznymi brakami, które trzeba będzie naprawiać później.
Jakie pytania zadać na pierwszej rozmowie z potencjalnym wykonawcą strony?
Warto zapytać o pięć rzeczy: konkretny przykład projektu z podobnej branży i możliwość kontaktu z tym klientem, rozbicie wyceny na etapy, deklarowany termin realizacji z datami pośrednimi, zakres i cenę opieki powdrożeniowej oraz to, kto pozostaje właścicielem kodu i domeny po zakończeniu współpracy. Konkretne, liczbowe odpowiedzi na te pytania mówią więcej niż ogólne zapewnienia o jakości.
Czy niższa cena od konkurencji zawsze oznacza gorszą jakość wykonania?
Nie zawsze, ale różnica ceny powinna mieć wytłumaczenie w zakresie projektu — mniejsza liczba rund poprawek, prostszy szablon graficzny zamiast autorskiego projektu, lub brak niektórych integracji. Problem pojawia się, gdy niska cena łączy się z brakiem konkretów w wycenie i brakiem możliwości weryfikacji wcześniejszych realizacji — wtedy różnica bywa efektem cięcia kosztów na etapie testów i optymalizacji, a nie samej efektywności zespołu.
Ile realizacji w portfolio powinna mieć wiarygodna agencja internetowa?
Nie ma jednej magicznej liczby, ale agencja działająca dłużej niż 2-3 lata na rynku produkcyjnym powinna móc pokazać minimum 10-15 zrealizowanych projektów w różnych branżach, z czego kilka w skali zbliżonej do Twojego zamówienia. Mniejsza liczba niekoniecznie dyskwalifikuje młody zespół, ale wtedy tym ważniejsza staje się weryfikacja doświadczenia poszczególnych osób w zespole, a nie samej firmy jako marki.
Gotowy na stronę, która wyróżni Twój biznes?
Opowiedz nam o swoim projekcie, a my przygotujemy darmową wycenę dopasowaną do Twoich celów - bez zobowiązań.